Elvis Żyje #4

… wszedł kelner rzucając tacę na ziemię! Charlotte chowała się między nogami Olivii. Elvis z nonszalancją palił cygaro i ruszał stopą. Powiedział “Proszę nie przeszkadzać, bo dziewczynom relaks nie wychodzi”. Zostali znowu w swoim towarzystwie. Patrzył na nie jak Salvator Dali na niedokończoną “Trwałość Pamięci”. Jest mężczyzną delikatnym, czułym i bezwzględnym. Coś nagle zaczęło mu przeszkadzać. To nie jego towarzystwo- pomyślał. Prawdopodobnie drinki odkryły jego ciemną stronę… bycia chamem w towarzystwie. Wstał, opłukał zimną wodą twarz w łazience, poprawił biały kołnierz i wyszedł nie zamykając lonely-at-panambur-beachdrzwi. “Co ja robię z tymi idiotkami, jestem fajnym gościem… a nie gówniarzem na urlopie w Tajlandii”- podsumował swoje życie sprzed godziny. Long Beach odbijało światło księżyca i chciało go pocieszyć. Skorzystał… Stanął na brzegu i zamknął zmęczone zielone oczy.

Nie chciał alkoholu, towarzystwa kobiet, jakiejkolwiek przyjemności. Czuł wstyd do siebie. Przestał uciekać przed swoim prawdziwym JA. Zmiana miejsc zamieszkania, dobieranie kobiet do nastroju, nałogi- “To wszystko, to nie jestem ja!”, “Kim Jesteś?”- dowalał sobie. Drogi zegarek, wysportowane ciało, ogromna wiedza, nie były w tym momencie ważne. Czuł się jakby zdejmował zardzewiałą zbroje. Stawał się lżejszy mentalnie. Ciężki bagaż, który dźwigał za sobą, został porzucony. Walka, rywalizacja, pośpiech przestał istnieć. Stał się bezbronny. Musiał nauczyć się bycia sam ze sobą… od nowa. O godzinie 23.18 doznał przebudzenia. Wszystkie elementy, których zawsze domyślał się przed snem- zaczęły pasować. Pokochał siebie i swoją przeszłość. Wybaczył sobie i wszystkim ludziom, których spotkał. Przeprosił ciało za upijanie się i palenie cygar. Zaczął dogadywać się ze swoim JA. Trwało to pół godziny. Od łez, złość po żartowanie z siebie. W oczach pojawiła się tajemnica. Zanurzył się w chłodnej wodzie i powiedział sobie ” Jak wyjdę z wody zacznę wszystko od nowa”…

Śniadanie patrzyło na niego z niedowierzaniem. 111Nie spotkali się od wielu lat. To było dziwne przeżycie. Zjadł w końcu coś zdrowego z witaminami. Nagle poczuł, że mu staje… Domyślił się, że organizm mówi “dziękuję”. Pierwszy krok mamy za sobą- stwierdził budująco”. Wymeldował się z hotelu, słysząc zza ściany igraszki Charlotte i Olivii. Samolot i powrót do kraju- to był jego cel. “Nie będę uciekał, tylko się z tym zmierzę”. Taksówkarz opowiedział mu pół życia, Elvis odwdzięczył się tym samym- wygrał jednogłośnie. Wysiadając dał napiwek. Wyjął swoją walizkę w kolorze złotym z naklejką kobiecych ust. “Kierunek Warszawa!”- podskoczył i minął bramy lotniska…

Łukasz Rożewski

Twórca

ŁUKASZ JEST AUTOREM REDVOUX.PL. REALIZUJE SIĘ PISZĄC ARTYKUŁY, TWORZĄC NA YOUTUBE, PROWADZĄC KONSULTACJE. JEST OBSERWATOREM LUDZI, DLA KTÓRYCH TWORZY I ICH WSPIERA.

Brak Komentarzy

Wyjdź i Odpowiedz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

© Redvoux.pl Łukasz Rożewski 2019